MICHAŁ BĄKIEWICZ: MIAŁBYM PROBLEM NA KOGO ZAGŁOSOWAĆ
Data artykułu: 16.02.2010 10:06, Źródło: volley24.pl, Nadesłane przez: Julita Plewińska
Nie cichną echa sobotniej gali Siatkarskich Plusów. Laureat nagrody dla Siatkarza Roku - Michał Bąkiewicz - skromnie przyznaje, że dla niego wyróżnieniem było już znalezienie się w gronie nominowanych.
PRZEGLĄD SPORTOWY: W sobotę odebrał pan nagrodę dla najlepszego polskiego siatkarza w 2009 roku. Siatkarskie Plusy, wręczane dopiero po raz trzeci, to już prestiżowe trofeum, czy jednak tylko miłe wyróżnienie?
MICHAŁ BĄKIEWICZ: Bardzo prestiżowe. Może nie ma długiej tradycji, ale jest miarą tego, co osiągnęło się przez poprzednie 12 miesięcy. Mówi się, że mierzy także popularność, bo przecież ostatecznego wyboru dokonują kibice, ale wcześniej nominacje przyznaje sztab złożony z ekspertów. I dla mnie samo znalezienie się w gronie pięciu nominowanych było sukcesem. Siatkarskiego Plusa naprawdę się nie spodziewałem.
PS: Pan też oddał głos w plebiscycie?
Nie, ale wiem, że rodzina i sporo znajomych wzięło w nim udział. Ja miałbym za duży kłopot, kogo wybrać. Wszyscy nominowani zasłużyli na to wyróżnienie, wszyscy sporo osiągnęli.
PS: Pana droga na szczyty nie była usłana różami.
Dlatego teraz odczuwam większe szczęście i satysfakcję. Nie załamały mnie niepowodzenia. A przecież mogłem dać sobie spokój, rzucić to wszystko w diabły. Poszedłem jednak własnym torem, zagryzłem wargi i walczyłem
o swoje.
więcej w Przeglądzie Sportowym
źródło: Przegląd Sportowy
KOMENTARZE
DODAWANIE KOMENTARZA
Wypełnij formularz
