PGE Skra już wygrała fazę zasadniczą PlusLigi
DATA ARTYKUŁU: 08.03.2010 20:45
- Trenujemy bardzo ciężko, a mimo to wygrywamy mecze - cieszył się po spotkaniu z Delectą Bydgoszcz libero PGE Skry Bełchatów Piotr Gacek. Bełchatowianie zapewnili sobie pierwsze miejsce przed fazą play-off i mogą już spokojnie czekać na pierwszego rywala.
W kadrze Skry zabrakło Michała Bąkiewicza, który narzeka na bóle kręgosłupa. Zagrał za to Jakub Novotny, skarżący się w ostatnich dniach na problemy z kolanem.
- Delecta to bardzo silny zespół - uważa trener Skry Jacek Nawrocki. - Ma w składzie doświadczonych zawodników. Jak ktoś się spodziewał łatwego meczu, to się pomylił.
Bełchatowianie, zwłaszcza n początku mecz, mieli problemy z przyjęciem zagrywki i w pierwszej partii przegrywali 1:5. Do remisu doprowadzili dopiero po autowym ataku Martina Sopki, a chwilę później - po punkcie Michała Winiarskiego - wygrywali 22:20. Bydgoszczanie zdołali się jednak podnieść i doprowadzili do nerwowej końcówki. Przy stanie 25:24 Winiarski umieścił piłkę w boisku, ale sędziowie uznali, że przy ataku z drugiej linii nadepnął na linię trzeciego metra. Chwilę później jednak punkt zdobył Marcin Możdżonek, a seta asem serwisowym zakończył Bartosz Kurek.
- Pokazaliśmy, że potrafimy walczyć jak równy z równym ze Skrą - mówi Piotr Gruszka, kapitan Delecty.
W drugiej partii bełchatowianie zdecydowali panowali na boisku, ale w trzeciej znów walka była wyrównana, choć w końcówce Delecta prowadziła 24:21. Udany blok Daniela Plińskiego, atak Novotnego i autowe uderzenie Grzegorza Szymańskiego sprawiły jednak, że był remis 24:24. Mistrzowie Polski mieli nawet trzy piłki meczowe, ale ich nie wykorzystali, a bydgoszczanie doprowadzili do czwartej partii.
- Popełnialiśmy dużo niewymuszonych błędów, ale myślę, że nawet po takiej grze pokazaliśmy charakter - mówi Mariusz Wlazły.